Imagin o Liam'ie
Jesteście z Liam’em rok po ślubie. Po twoich kilku
nieudanych próbach zajścia w ciąże, zdecydowaliście, że zaadoptujecie 10 letnią
dziewczynkę(http://www.kozaczek.pl/img/j/445.jpg). Właśnie jechaliście do domu dziecka. Po podpisaniu papierów,
opiekunka zaprowadziła was do Diany (bo tak miała na imię ta dziewczynka).
Kilka minut później siedzieliście już w aucie i jechaliście do domu(http://niespodzianka.pl/presents/39f38e81c912fb983dfe24a75031d57f.jpg). W domu na
Dianę czekały już nowy pokój(http://img3.stylowi.pl//images/items/o/201303/stylowi_pl_wnetrza_pokoj-dla-dziewczynki_5149034.jpg), ubrania, telefon(http://komorkomania.pl/images/2013/06/Samsung-Galaxy-S4-mini-166391.jpg), laptop(http://techbeat.com/wp-content/uploads/2012/12/Laptops-1024x636.jpg) i jeszcze kilka innych
ciekawych rzeczy. Będziemy starać zapewnić się Dianie jak najlepszą atmosferę.
Zapisaliśmy je również do najlepszej szkoły w mieście.
-Na obiad chcesz pizze czy razem coś zrobimy? – zapytałam
Dianę gdy z chodziła z Liam’em po schodach.
-Możemy razem coś zrobić, pod warunkiem, że Nam pomożesz. –
uśmiechnęła się patrząc na Liam’a.
-No jasne, że pomogę. – zaczęliśmy przygotowywać naleśniki
na obiad. Podczas obiadu Liam znowu zaczął pajacować i nie mogliśmy spokojnie
zjeść posiłku.
-Podoba Ci się pokój? – zapytałam Dianę
-Tak jest super! – ucieszyła się. Po obiedzie Liam pościł
„Toy Story 3”. Gdy seans się skończył poszliśmy spać.
*3 miesiące później*
Od niedawna źle się czuję. Nie wiem co mi jest. Nie chcę tym
martwić Liam’a. Diana mówi do Mnie i Liam’a, mama i tata. Liam przed chwilką
wrócił z pracy. Diana zbiegła się z nim przywitać. Ja leżałam na łóżku i
próbowałam opanować ostry ból brzucha. Liam zaczął mnie wołać bo chciał po
pracy pójść z nami do restauracji.
-[t.i.] idziesz? Czekamy!
-Tak już schodzę. –wstałam i zeszłam z łóżka. Gdy schodziłam
ze schodów zakręciło mi się w głowie z nich spadłam. Po upadku próbowałam się
podnieść ale strasznie bolała mnie lewa ręka. Nad sobą zobaczyłam Liam’a, potem
zemdlałam. Obudziłam się po kilku godzinach w szpitalu, podpięta do kroplówki.
Liam głaskał mnie po głowie. Gdy zobaczył, że się obudziłam uśmiechną się do
mnie i pojedyncza łza spłynęła mu po policzku.
-Dlaczego płaczesz? Coś mi jest? Jestem chora?
-Nie nazwałbym tego chorobą… - pokazał mi zdjęcie USG
przedstawiające małe dziecko w 2 miesiącu ciąży. Myślałam, że to sen.
-Liam, ale ja nie mogę mieć dzieci, jestem bezpłodna…
-Ale już nie jesteś. – uśmiechną się do mnie opiekuńczo –
lekarz powiedział, że jak skończy Ci się kroplówka to możemy iść na obiecane
lody. Cieszysz się?
-Tak, ale gdzie Diana?
-Pielęgniarka mówiła, że się nią zajmie, mogę ją
przyprowadzić jak chcesz.
-No możesz, jak chce Ci się iść.
-Pewnie, że tak. Zaraz będę. – wstał z krzesła i poszedł, ja
dalej patrzyłam się na zdjęcie USG z niedowierzaniem. Kroplówka już prawie się
kończyła. Podeszła do mnie pielęgniarka i odczepiła mi kroplówkę i wenflon. W tym
samym czasie do pokoju wszedł Liam z Dianą, która od razu rzuciła mi się na
szyję i zaczęła przytulać.
-Jak się czujesz mamusiu?
-Już lepiej córeczko, miło, że pytasz.
-Chcesz iść na lody, czy odpocząć do domu? – zapytał mnie
Liam
-Na lody przecież obiecaliśmy.
-Ok, to idziemy. – i wyszliśmy z sali a potem ze szpitala.
Dobrze, że ten upadek ze schodów skończył się tylko na zwichniętym nadgarstku. Mogło
być gorzej. Nigdy bym nie pomyślała, że mogę być w ciąży.
-Jakie chcesz lody? – zapytał Liam gdy staliśmy pod bódką
-Czekoladowe…
-I?
-Mogą być truskawkowe.
-Ja proszę czekoladowe i waniliowe. – powiedziała Diana. Pani
podała nam lody i udaliśmy się do stolika usiąść. Diana gdy zjadła lody poszła
bawić się na plac zabaw.
-Jakie damy mu imię?
-Komu?
-Naszemu dziecku.
-Nie wiem, nie zastanawiałam się.
-Jak dziewczynka to może Gemma?
-Ładne, ale jeśli chłopczyk to niech będzie Louis.
-Śliczne. – jeszcze chwilkę rozmawialiśmy z Liam’em, potem
poszliśmy do domu.
*5 miesięcy później*
Jechałam właśnie do szpitala. Trochę to dziwne bo jestem w 8
miesiącu ciąży i miałam już dość silne skurcze. Liam oczywiście zaczął
panikować i zawozi mnie teraz do szpitala co chwilę pytając jak się czuję. Od
razu jak przyjechaliśmy zabrali mnie na badania, bo akurat było mało ludzi.
Okazało się, że muszą wywoływać poród bo z dzieckiem jest coś nie tak. Nie
wiedzieliśmy czy to będzie chłopczyk czy dziewczynka. Nie chcieliśmy tego
wiedzieć. Gdy leżałam i czekałam na lekarza, na chwilkę wszedł do mnie Liam.
Powiedziałam mu, że już dziś będzie tatusiem, i żeby pojechał po Dianę bo zaraz
kończy lekcję. Po chwili zabrali mnie na odział i odpowiednią sale. Poród trwał
jakieś 2 godziny. Urodziłam o 17:55 zdrowego Louis’a(http://www.naszraciborz.pl/noworodki/1350817432filip_panicz-.jpg). Za 3 dni wyjdę ze
szpitala. Mamy już urządzony pokoik(http://www.funkydiva.pl/wp-content/uploads/2012/03/pokoj-dla-noworodka-22.jpg).
Liam wszystkim się zajął. Louis jest śliczny. Oczy ma po Liam’ie. Mam również
nadzieję, że później też będzie zdrowy i
żadna choroba później mu nie wyjdzie.
_____________________________________________________________________________
Wiem, że długo nic nie dodawałam ale byłam z rodzicami w na wyjeździe i był tam bardzo słaby zasięg z internetem. Następny postaram się dodać imagin z Harry'm albo jakiś bromance.
1kom.=Nast. :D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz