Z dedykacją dla Wiki i Gabi (które nie niego długo czekały)
*Oczami Harry’ego*
Nie mogłem zasnąć. Cały czas myślałem o nim. Nagle usłyszałem jakieś huki
na dole. Po cichu zszedłem po schodach na dół. Dźwięki dochodziły z kuchni. Gdy
do niej wszedłem zastałem Niall’a grzebiącego w lodówce.
-Niall… - Gdy usłyszał mój cichy głos, wystraszył się i
uderzył głową o lodówkę.
-Auaaa… - jękną z bólu – Hazza, wystraszyłeś mnie! Nie rób
tak więcej! – wydarł się na cały dom.
-Niall, po pierwsze bądź cicho bo chłopaków obudzisz, po
drugie co ty robisz o 3 nad ranem w kuchni?
-Jem. – powiedział z uśmiechem.
-O 3 w nocy?
-No. Chyba, że masz ochotę na coś innego? – zapytał zalotnie
poruszając brwiami.
-Zależy…
-Od czego?
-Czy ty chcesz.
-Jak zjem to tak.
-Jedzenie ważniejsze ode mnie?!
-Nie, nie, nie, po prostu jestem głodny.
-Mogłeś poczekać do śniadania.
-Nie mogłem.
-Ehhh… - nic się więcej nie odzywałem gdy Nialler zajadał
kanapki. Boże on jest wiecznie głodny. Boję się… że to
boli. Ale chyba powinienem mu zaufać.
-To co gotowy? - nic
nie odpowiedziałem tylko wstałem i ruszyłem schodami na górę do sypialni. Niall jakby wiedział o co chodzi, szedł za mną. Gdy dotarłem do drzwi swojej sypialni
nacisnąłem klamkę i otworzyłem drzwi. Poczekałem aż Niall wejdzie. Trzasnąłem
drzwiami, pchnąłem go do ściany i zacząłem namiętnie całować. Chłopak
odwzajemniał pocałunki. Delikatnie przewrócił mnie na łóżko, usiadł na mnie okrakiem
i całował po torsie. Ja nie chciałem być mu dłużny więc zdjąłem jego spodnie
razem z bokserkami i monotonnie „robiłem mu dobrze”. Niall cicho jęczał całując
mnie w usta. Doszedł w moich rękach.
-Harry…
-Hmmm…
-Nie chcę być ci dłużny.
-Nie musisz nic robić. Wystarczy, że jesteś.
-Chcę cie zadowolić tak jak ty mnie na nawet lepiej.
-To to zrób.
-Mogę?
-Jasne, że tak.
-Jesteś pewien?
-Nie przedłużaj Niall. – po moich słowach zdjął za mnie
ubranie które miałem na sobie, wziął mojego przyjaciela do ust. Było bardzo
przyjemnie. Nigdy się tak nie czułem. Spuściłem się w jego ustach. Połkną wszystko.
Potem najdelikatniej jak tylko potrafił wszedł we mnie i jeszcze delikatnie się
tam poruszał. Nasze jęki było słychać chyba na całą ulicę. Chyba nawet obudziliśmy
chłopaków, nie wspominając o sąsiadach, ale co tam. Niall nie doszedł we mnie,
z czego bardzo się cieszę. Wiem jedno – jutro będzie mnie potwornie boleć
tyłek! Zmęczeni opadliśmy na łóżko.
-Dziękuję Harry.
-Nie dziękuj… To jeszcze nie koniec.
-Mam się bać?
-Ja bym się bał. – nic nie odpowiedział tylko patrzył się na
mnie z miną „WTF?!”. Usiadłem na niego okrakiem i zacząłem całować po całym
ciele. W pewnym momencie przewróciłem go tak aby mieć do niego swobodny dostęp.
Gdy w niego wszedłem on jękną coś co przypominało „auć”, na co ja się cicho zaśmiałem. Poruszałem się w nim delikatnie, tak jak on we mnie.
-Hazza…
-Mmmm…
*Oczami Niall’a*
Harry właśnie mnie „posówa”? Hmmm… tak to chyba dobre
określenie. Powiedział bym inaczej ale muszę przestać być taki wulgarny…
Chociaż przyznam, że trochę mnie to dziwi, że się zgodził „TO” robić bo nigdy
nie chciał, ale co mi tam, trzeba korzystać z okazji.
*Oczami Harry’ego*
Teraz boję się jeszcze bardziej, że jutro będziemy mieć
przesrane u chłopaków, a zwłaszcza u Liam’a.
Po skończonym ruchanku zasnęliśmy w swoich objęciach <3.
_____________________________________________________
Wiem, że następny miałam w planach o Liam'ie ale ten jest z dedykacją którą miałam dodać wcześniej dlatego następny będzie na 100% o Daddy Direction <3
1KOM =NASTĘPNY
Uhuhuhu, z dedykacją dla mnie, czuję się zaszczycona xDDDDD (Sorka, że tak długo musiałaś czekać, aż to przeczytam, linka na twojego bloga nie mogłam znaleźć xDDD ) No nic, notka świetna, choć wiesz... ja chcem więcej seksu, seksu, seksu!!! <3 (Niewyżyte dziecko nie ma dosyć, chce kontynuacje xDDD) No, to teraz czekam na następne notki, bo mnie wciągnęły twoje opka xD
OdpowiedzUsuńHehe, postaram się pisać lepsze. Przyznam, że ten mi trochę nie wyszedł. Jak tylko znajdę chwilkę to napiszę lepszy :D
Usuń